O stawianiu kolejnych kroków w kulinarnym świecie...
niedziela, 14 listopada 2010

Dłuższą chwilę mnie nie było, ale już melduję gotowość do działania ;) Strasznie mi szkoda, bo tym samym nie zdążyłam przyłączyć się do kilku blogowych akcji, a wierzcie mi, że chciałam. Tym przepisem robię ukłon w stronę Ireny i Andrzeja ( i ich akcji „Gotujemy po polsku”), bo kto do nich zagląda ten wie, że co jak co, ale ozorki to Oni lubią. Ja zresztą też!

4 ozory wieprzowe

1 mały słoiczek chrzanu

1/2 szklanki śmietany 12 %

mąka

sól lub vegeta

pieprz

Ozory dokładnie umyć i oczyścić. Zalać je w garnku wodą i gotować 5 minut, po czym zmienić wodę i powtórzyć czynność jeszcze raz. Do ostatniej partii wody dodać sól lub vegetę.

Gotować je do miękkości, a następnie ostudzić, obrać ze skóry i pokroić w plastry o grubości 0,5 – 1 cm.

Niewielką ilość mąki ( około 2 łyżeczek ) rozprowadzić w śmietanie, dodać 0,5 – 1 szklanki ciepłego bulionu ( z gotowania ozorków) oraz chrzan. Całość dokładnie wymieszać i wlać powoli do reszty gorącego wywaru.

Plastry ozorków przełoży do sosu, doprawić do smaku i podgrzać razem. Podawać z ziemniakami z wody oraz surówką.