O stawianiu kolejnych kroków w kulinarnym świecie...
wtorek, 07 września 2010

W dniach 10-12 września w Lublinie odbędzie się II Europejski Festiwal Smaku.

Jego niekwestionowaną gwiazdą będzie „Boban Marković Orkestar” z Serbii - dwudziestoosobowy zespół znany z filmów E. Kusturicy i płyt G.Bregovica. Na festiwalu zagrają także „Kapela ze wsi Warszawa” i „Atmasfera” z Ukrainy. To tyle o atrakcjach dla „ucha’.

W ramach Festiwalu przewidziano:

- kolejną edycję prestiżowego konkursu „Smaki Lubelszczyzny” poświęconą tym razem europejskiemu dziedzictwu kulinarnemu. Konkursowe potrawy oceni Kapituła Smaku z Piotrem Bikontem na czele.

- Scenę Smaku, gdzie będą odbywać się prezentacje dziedzictwa kulinarnego Lubelszczyzny. Gwiazdą pokazów będą Tatarzy z Kruszynian, którzy podejmowali księcia Karola.

- Jarmark Św. Jacka, na którym będzie można degustować i kupować regionalne przysmaki z Lubelszczyzny i całej Polski.

- Międzynarodowy Turniej Nalewek Polski i Krajów Ościennych – można się jeszcze zgłaszać, a szczegóły znajdziecie tutaj.

- festiwal pierogów, pokazy tłoczenia oleju, występy zespołów śpiewaczych i kapel oraz widowiska obrzędowe i teatralne. Więcej informacji tutaj.

 

W tym samym czasie w Zamościu będzie miał miejsce IV Zamojski Festiwal Kultury im. Marka Grechuty.

Wystąpią na nim znani artyści polskiej sceny muzycznej ( m.in. Katarzyna Jamróz, Olga Bończyk, Beata Rybotycka, Katarzyna Zielińska, Krzysztof Tyniec, Przemysław Branny ), wykonawcy ambitnej piosenki autorskiej oraz młodzi wokaliści inspirowani twórczością Grechuty.

A wszystko to w scenerii zamojskiej Starówki, przy dźwiękach wspaniałej Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego z Zamościa ( jest to notabene najstarsza orkiestra w kraju - powstała w 1881 roku! ). Możecie mi wierzyć - wrażenia niezapomniane!!! Po więcej szczegółów zapraszam tutaj.

10:32, misbasia , inne
Link Komentarze (2) »
niedziela, 05 września 2010

Mikimama zaprosiła mnie do zabawy, ( za co ślicznie dziękuję! ) polegającej na podaniu 10 rzeczy, które lubię. Szczerze powiedziawszy, stworzenie tej listy nastręczyło mi sporo trudności, bo lubię o wiele więcej! Zawęziłam zatem "poszukiwania" do spraw czysto kulinarnych i jakoś dałam radę ;)

Lubię…..

….aromat dobrej herbaty,

….słodycz lodów śmietankowych "Grycana",

….czekoladę najbardziej „Bakaliową” Goplany, bo zawiera skórkę pomarańczową,

….chrupanie suszonych owoców i wszelkiej maści orzechów,

….pyszne krokiety z czerwonym barszczem mojej Mamy,

….zapach popcornu przyrządzanego przez Męża, którym potem wspólnie „opychamy się”,

….smak ”Inki” z mlekiem,

….chwile spędzane na czytaniu i zapach nowych książek ( najlepiej kulinarnych :),

….kolorowe kubki ceramiczne,

… nowoczesną, białą porcelanę w małych formach.

Ufff! I to tyle o mnie. Bardzo dużo osób już uczestniczyło w zabawie, ale może się nie powtórzę. Zapraszam:

Andzię z Pysznego jedzonka

Anecik ze Zrób i schrup

Bryssskę z Magicznej kuchni

Dorotę z Pozytywnej kuchni

Ilkę z Ilonkowo

Kasandrę z Magii w kuchni

Majeczkę z Kalejdoskopu kulinarnego

Paulinę i Michała z Kotlet.tv

 

Mam nadzieję, że ochoczo dołączycie się! :) :) :)

18:23, misbasia , inne
Link Komentarze (9) »
środa, 01 września 2010

Piekąc ten pasztet obawiałam się, że będzie zbyt suchy. Zupełnie niepotrzebnie! Nie można go rozsmarować na chlebie, ale też nie kruszy się podczas krojenia, a dodatek żurawin jest przysłowiową kropką nad „i”. Z podanej porcji wyszły mi 2 nieduże pasztety, ponieważ piekłam je w aluminiowych foremkach o wymiarach 20x6 cm. 

40 dag cielęciny

35 dag wieprzowiny ( tu: łopatka )

3 jajka

50 g suszonej żurawiny

przyprawa do cielęciny ( tu: „Kamis” )

Mięso umyć i zmielić w maszynce. Dodać do tego jajka, wsypać żurawinę i przyprawę. Wyrobić na gładką masę.

Formę nasmarować cienko oliwą i posypać mąką, nałożyć masę mięsną. Piec 60-90 min. w temp.160 st.C z termoobiegiem.