O stawianiu kolejnych kroków w kulinarnym świecie...

słodkości

wtorek, 15 listopada 2011

Ciężko się powraca do blogowania po dłuższej przerwie. Ale co zrobić, kiedy zaprzątają nasz umysł zupełnie niekulinarne sprawy, a doba w żaden sposób nie chce się wydłużyć? Wtedy z bolącym sercem na troszkę znikam, a potem wracam - bo tęsknię za Wami, gotowaniem, wspólnymi akcjami. Tym razem jest wyjątkowo, inaczej - wracam w "duecie", jeśli rozumiecie co mam na myśli ;)

Przepis dołączam do akcji Ireny i Andrzeja "Gotujemy po polsku", której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl, a znalazłam go w dodatku Gazety Wyborczej z kuchnią Wielkopolski. Bałam się tego przepisu, ale niepotrzebnie, bo babka jest naprawdę puszysta i pyszna. Troszeczkę przypiekła się jej góra, ale babka nie straciła przez to na smaku.

Składniki:

1,5 szkl.mąki ziemnaczanej

1/2 szkl.mąki pszennej

1,5 szkl.cukru 

4 jajka 

4 łyżeczki proszku do pieczenia 

1 kostka masła

sok i skórka otarta z 1/2  cytryny

 

Mąkę przesiać, wbić całe jajka, wsypać cukier i proszek do pieczenia, wlać sok z cytryny - utrzeć mikserem na gladką masę.

Następnie powoli cienkim strumieniem wlewać stopione i ostudzone masło cały czas miksując.

Na koniec wymieszać ze skórką cytrynową, napełnić natłuszczoną i wysypaną bułką tartą formę ( najlepiej taką z kominkiem ) i piec w temp. 200 st.C, aż patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy ( u mnie ok. 50 min ).



 

 

piątek, 15 kwietnia 2011

Dzisiaj będzie na różowo -  bo i ciasto z różowym akcentem, i wyróżnienie, które dostałam od Ani jakiś czas temu. Dziękuję Ci Kochana! Jest mi niezmiernie miło! To dla Ciebie to ciasto :)


Składniki:

3 opakowania galaretek w różnych kolorach ( tu: brzoskwiniowa, wiśniowa i cytrynowa )

1 opakowanie niesłodzonego mleka skondensowanego ( ok.500 ml )

1 opakowanie biszkoptów do wyłożenia tortownicy ( ok.150 g )

owoce do dekoracji ( tu: brzoskwinie z puszki )

Każdą  z galaretek rozpuścić w połowie podanej na opakowaniu ilości wody i odstawić do przestudzenia.  W międzyczasie tortownicę wyłożyć folią aluminiową , a na jej dnie ułożyć biszkopty.

Do wysokiego naczynia wlać połowę mleka skondensowanego i ubijać mikserem wg następującego schematu:

- przez 1 min. na niskich obrotach,

- przez następne 3 min. na najwyższych,

- następnie dodając porcjami jedną z  tężejących galaretek ubijać przez 2-3 min. na najwyższych obrotach.                                                                         Powstałą masę wyłożyć na biszkopty i wstawić tortownicę na 10 min. do lodówki.

Pozostałe mleko ubić z drugą tężejącą galaretką w identyczny sposób, wyłożyć na poprzednią masę w tortownicy i ponownie wstawić na 10 min. do lodówki.

Odsączone owoce pokroić, ułożyć na wierzchu i zalać trzecią galaretką. Wstawić do lodówki na minimum 1 godz. do lodówki.

 

środa, 06 kwietnia 2011

Przyznacie sami, że cztery przypadkowo zbite swojskie jajka nie mogły się zmarnować? Wraz z innymi składnikami znalazły miejsce w tej bardzo szybkiej babce. Najlepsza jeszcze lekko ciepła - wtedy zarówno smak, jak i zapach są mocno "budyniowe". Przepis wypatrzyłam w jednym z numerów kwartalnika "Kuchnia od kuchni".

Składniki:

4 jajka

1/2 szkl.oleju

sok z 1/2 cytryny

1 szkl. cukru pudru

1 szkl. mąki pszennej

2 budynie śmietankowe bez cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

dodatkowo:

tłuszcz i bułka tarta do formy ( pominęłam, bo wykorzystałam papier do pieczenia ) 


Wszystkie składniki miksować razem przez 5 minut ( ja zmiksowałam najpierw jajka z cukrem, potem dodałam sok, następnie olej, a na końcu pozostałe sypkie produkty ).

Masę przełożyć do formy posmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 st.C  i piec 40-50 min. ( nie otwierać piekarnika podczas pieczenia! ).

 

P.S.

Dla tych, którzy przegapili - w poniedziałkowym wydaniu magazynu "Palce lizać" ( dodatek do "Gazety Wyborczej" ) był artykuł o blogach kulinarnych. Milo się czytało..... :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5